A tak na marginesie, to jutro nasz jakże 'cudny' PZPS dostarczy mi wiadomości do opisania w moim dłuuugim poemacie na temat wyboru trenera kadry (czyt. dowiemy się, jaka trójka kandydatów przeszła do kolejnego etapu). A swoje dzieło zatytułowałam (uwaga!): "Jedna wielka polska afera, czyli jak PZPS trenera wybiera!"