Runda zasadnicza
No, to podsumowanie 6. kolejki PlusLigi:

Trefl Gdańsk - Jadar Raadom 3:0
Bez historii. Tak powinno być, i już. Mam nadzieję, że to zwycięstwo, choć tylko nad Jadarem, uskrzydli nieco chłopaków. Zwłaszcza, że teraz zmierzą się z Jastrzębiem. Winnik MVP, czyżby już dochodził do formy?Oby, bo tej drużynie naprawdę jest potrzebny rasowy atakujący.

AZS Politechnika Warszawska - Delecta Bydgoszcz 1:3
Pierwsze zwycięstwo Delecty pod wodzą Wspaniałego. Ba, pierwsze zwycięstwo w ogóle! Po jednym meczu nie da się ocenić, co się zmieniło w zespole z Bydgoszczy. Więc ciekawie zapowiada się ich mecz z Częstochową, a następnej kolejce. Bądź co bądź, tym zwycięstwem mnie zaskoczyli wesoły

PGE Skra Bełchatów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3
Ajj, żałuję nawet, ze tego meczu nie transmitowano. Z pewnością było ciekawie. W każdym razie cieszę się, że ZAKSA powalczyla. Jednocześnie, gratuluję trenerowi Stelmachowi. Znakomicie zaczyna karierę trenerską. Teraz tylko czekać na play-offy. Kto wie, może akurat ZAKSA coś zwojuje?

AZS UWM Olsztyn - Jastrzębski Węgiel 3:1
Hmm... to wyglądalo tak, jakby Jastrzębie się trochę "zachłysnęlo" tym zwycięstwem nad Bełchatowem. Liczyłam tutaj na tie-break i walkę do samego końca. Aczkolwiek, Olsztynianie mile zaskakują. Ja się dziwię, że nie zgłosił się jeszcze żaden porządny sponsor. Założę się, że niewielu znalazłoby się takich zawodników, którzy w ogóle zdecydowaliby sie zostać w klubie w takich okolicznościach. Ba, jeszcze grając, praktycznie z nożem na gardle, że tak powiem, nadal dawać z siebie wszystko, wygrywać co się da.

Asseco Resovia Rzeszów - AZS Częstochowa 2:3
Mecz Resovii jak zwykle na koniec, bo, jak zwykle, mam najwięcej do napisania. Chyba nikt się nie spodziewał takiego obrotu sprawy. Jeszcze nie cały czas, ale momentami gra Resovii była naprawdę świetna, było widać w zespole tą chemię. Fajnie, że Woicki miał wreszcie szansę się pokazać, Marcin Wika miał gorszy dzień, niestety... To, co zdarzyło się w 2 secie, pozostanie dla mnie zagadką do końca życia. Bodajże 12 punktów pod rząd! Potem, niewiele krótsza seria Resovii. Nie, to się nie zdarza. Szkoda tego meczu, bo była szansa zgarnąć całą pulę. Prowadzić 24:21 i nie skończyć tylu meczowych??? Kolejna zagadka z serii tych nie do rozwiązania. Wiem, mówiłam, że liczę na tie-break, ale szczerze mówiąc, to trochę się go bałam. Czewa w tie-break'ach jest nieobliczalna. Oni potrafią przez większość meczu grać średnio, z dobrymi momentami, mimo to doprowadzić do 5 seta, a wtedy jakby odżywają, wstępuje w nich życie i... i po ptokach smutny


  PRZEJDŹ NA FORUM