Zastępcy Lozano i Bonitty
Ajj, tu się mogę rozpisać bardzo szczęśliwy
Dobra, na pierwszy ogień siatkarki. Bonitta nie wyszedł, ewidentnie. Myślę, ze na tę chwilę, można dać sobie spokój z obcokrajowcami. Jest dwóch polskich kandydatów i dobrze. Nowy trener i tak będzie miał bardzo trudne zadanie, pozlepiać to wszystko po Bonittcie, więc kontant z zawodniczkami będzie bardzo ważny. Bariera językowa jednak jakaś tam jest, mimo, ze teraz cały siatkarski świat porozumiewa się po włosku. Polak lepiej się z dziewczynami dogada. Matlak, czy Świderek? Moim zdaniem, Matlak. Doświadczenie, zdobyte trofea, umiejętność trafienia do zawodniczek - mówią same za siebie. Nie rozumiem do końca, dlaczego PZPS tak stawia na Świderka. Facet mial w sumie tylko jakiś epizod z prowadzeniem żeńskiego zespołu. Poza tym, ostatnie lata spędził u boku Lozano. Po co? Żeby w konsekwencji prowadzić panie? Matlak!
Nazwisk potencjalnych kandydatów na trenera panów pojawiało się wielu. Dostawałam białej gorączki słysząc, że miałby to być Krzysiek Stelmach. No może inaczej; że mialby to w ogóle być Polak. Zwłaszcza świeżo po skończeniu kariery zawodniczej, nieważne, jaka by ona nie była. Jak tak teraz o tym myślę, to dochodzę do wniosku, ze każdy byłby dobry, tylko nie Daniel Castellani. Nie jestem do niego przekonana, obawiam się tej kandydatury. Owszem, ma tytuły mistrzowskie ze Skrą, ale nic więcej. To jednak mało. McCutcheon też praktycznie żadnych osiągnięć nie ma, poza złotem LŚ i IO. My potrzebujemy pewnego trenera, uznanego. McCutcheon wyprysnął tak znikąd, a my mamy brać go tak w ciemno, właściwie po jednym znaczącym sukcesie? Ostatnio pojawil się też jakiś Rusek. Przyznam, ze wydawało mi się podejrzane, ze Rosjanie rekomendują nam takiego wybitnego (jak twierdzą) trenera, a nie biorą go dla siebie. Dziwne. Nie jestem w żaden sposób uprzedzna do Rosjan, ani nic, ale jednak niech Sidelnikow zostanie tam, gdzie jest wesoły Na koniec zostawiłam mojego faworyta - Fefe de Giorgi. Włoska myśl szkoleniowa to jest to, czego reprezentacji potrzeba. Nie ukrywam, ze ważne są dla mnie też słowa Świdra, który bardzo chwali sobie pracę z Fefe. Sebastian to mądry facet, wie co mówi i ufam mu. Zresztą, gdyby nie był zadowolony, pewnie już dawno nie byłoby go w Maceracie oczko
Pozostaje mieć nadzieję, ze PZPS nie zawali sprawy, weźmie też pod uwagę głos siatkarzy. Ze nie wybiorą trenera "uległego, który nie będie naciągał sezonu ligowego do potrzeb reprezentacji, ani walczył ze Związkiem", tylko mającego swoje zdanie uznanego fachowca.
Uff... bardzo szczęśliwy


  PRZEJDŹ NA FORUM